Anielska tarta

Z podanych składników zagniatamy ciasto i chłodzimy przez 1/2 godziny w lodówce. Następnie wałkujemy i wykładamy ciastem formę do tarty (może być ciut nasmarowana tłuszczem), podwijając brzegi i zostawiając na boku kawałek ciasta do wykrojenia ozdób na wierzch.

Nakłuwamy ciasto widelcem regularnie – dzięki temu lepiej się odpiecze.
Na wierzch wykładamy dżem (solidną warstwę), a na to – resztę ciasta – ja wycięłam z niego aniołki i zrobiłam z nich coś przypominającego wieniec. Albo pierzaste kółko graniaste.

Pieczemy przez ok. 20-30 minut w 180 stopniach Celsjusza (z termoobiegiem) – idealny moment do wyjęcia tarty to ten, w którym brzegi są już pięknie przyrumienione (ale nie – przypalone, to dość istotna różńica). 😉

Po wystudzeniu ciasta można się brać za zdobienie – np. w taki sposób, jak na zdjęciu. 🙂

Smacznego życzy Wiedźma Kuchenna! 🙂